PASTA DO ZĘBÓW SENSODYNE FLUORIDE

Z tego względu, że od pewnego czasu borykamy się w naszym domu z nadwrażliwością zębów, postanowiłam wypróbować pastę do zębów Sensodyne Fluoride. Używam jej od tygodnia i chciałabym się z wami podzielić moimi pierwszymi wrażeniami z używania tej pasty.

Od bardzo długiego czasu, w zasadzie nawet od kilku lat używałam pasty Elmex, raz pomarańczowej przeciw próchnicy raz zielonej wersji sensitive. Gdy kilka miesięcy temu zaczęłam odczuwać większą wrażliwość na słodki smak, a później na zimno, zaczęłam stosować tylko wersję sensitive. Jako że nie odczułam poprawy, stwierdziłam że nadszedł czas na zmianę pasty. Być może moje zęby już za bardzo przyzwyczaiły się do jednego środka. Szukając czegoś odpowiedniego na półce w Rossmannie trafiłam na Sensodyne Fluoride. Zapłaciłam za nią 12.99 zł co w sumie nie jest małą kwotą za jedynie 75 ml pasty.

Tubka pasty Sensodyne Fluoride w mojej łazience.

Opakowanie

Oryginalnie pasta była zapakowana jeszcze w kartonik. Szczerze, to uważam że powinno się zakazać stosowania tych wszystkich kartoników, które do niczego się nie przydają. Tubka pasty poradziłaby sobie świetnie bez niej. Jakoś niektóre firmy produkujące pasty do zębów wycofały się ze stosowania kartoników i mają się dobrze. Wracając jednak do produktu, to tubka trochę mnie zawiodła. Przyzwyczaiłam się do niezgniatającej się tubki Elmexu, która zawsze ładnie prezentowała się na półce w łazience. Tubka Sensodyne jest gniotliwa, co zresztą nawet widać na zdjęciu. Chyba będę musiała się zaopatrzyć w kubeczek na pastę, gdyż wątpię żeby pasta zachowała stabilność w trakcie jej zużywania.

Co mówi producent?

Klinicznie potwierdzona skuteczność (przy szczotkowaniu 2 razy dziennie) i codzienna ochrona wrażliwych zębów.

  • Zaawansowana formuła zapewnia zawsze stałą ochronę przed nadwrażliwością.
  • Usuwa płytkę bakteryjną przy regularnym szczotkowaniu, zawiera fluorek chroniący przed próchnicą.
  • Ma miętowy smak, zapewniający uczucie czystości i świeżości.

Zawiera fluorek sodu – 1450 ppm fluorku.

Poranne mycie zębów. Pasta Sensodyne na szczoteczce.

Moje wrażenia

Pasty używam od niedawna, dlatego nie mogę jeszcze ocenić czy widzę wyraźną różnicę w poprawie nadwrażliwości zębów. Póki co, ja jeszcze nie odczułam różnicy. Różnicę za to odczuł mój mąż, który mówił mi, że już tylko po tygodniu stosowania nie czuł nadwrażliwości na zimno.
Sama pasta jest biała i o gładkiej konsystencji. Bardzo dobrze rozpuszcza się i rozprzestrzenia w jamie ustnej podczas mycia. Nie wypluwam całych fragmentów pasty po skończonym myciu zębów. Ma miętowy smak, delikatnie gorzkawy. Mi to nie przeszkadza, jednak zapewne nie każdy użytkownik polubiłby ten smak. Pasta daje uczucie odświeżenia, co jest dla mnie bardzo ważne. Zęby również są dobrze umyte.

Podsumowanie

Szczotkowanie zębów dwa razy dziennie aby osiągnąć efekty nie jest niczym skomplikowanym, w końcu każdy z nas myje zęby dwa razy dziennie, prawda ;)? Przynajmniej mam taką nadzieję! Pasta zawiera 1450 ppm fluorku co jest rzeczywiście dużą ilością. Ogólnie rekomendowane jest aby w pastach do zębów znajdowało się od 1000 do 1500 ppm fluorku, gdyż jest on odpowiedzialny za ochronę zębów przed próchnicą.
Nie poczułam jeszcze większej różnicy we wrażliwości moich zębów, po dłuższym czasie stosowania edytuję notkę i dodam moje wrażenia np. po miesiącu lub dwóch. Jednak pasta dobrze się sprawdza jako po prostu pasta do zębów. Dobrze myje, odświeża i potrzeba jej niewiele aby umyć zęby. Do tego pasta w całości zamienia się w myjącą pianę, więc na razie daję jej okejkę.

Comments

comments